Wasze projekty modelów kartonowych

Modele lotnicze i nie tylko

Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez HetH » 12 lut 2013, o 19:34

Jako, że konkurs to już "dawno i nieprawda" pomyślałem, że może ktoś ma jakieś swoje ciekawe projekty które realizuje, bądź które skończył. Ja osobiście dopiero zaczynam wkraczać w ten świat. Dla chętnych spróbowania swoich sił małym kosztem mam plik PDF Mi-17 (1:33) który mieści się na 16 kartkach A-4. Myślę, że jest to dobry początek, gdyż nieudane próby, wycinki itp. można sobie dodrukować na miejscu :) Zainteresowanych zapraszam na PW, a już niedługo myślę, że wrzucę jakieś zdjęcia z prac...
HetH
 

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez Bob! » 12 lut 2013, o 23:06

Gdybym miał zdjęcia to bym pokazał. Kiedyś robiłem niemiecki pancernik, długość ponad 1 metr. Sklejałem go dobre kilka miesięcy, a na końcu polakierowałem.
Pech chciał, że zmieniałem miejsce zamieszkania i branie ze sobą takich rzeczy byłoby niewygodne... więc puściłem go na wodę. Pływał z 10 minut, zdecydowanie krócej niż prawdziwy model :P
Ktoś inny z rodziny też robił niemiecki okręt, ale on przetrwał kilka lat, a na końcu wylądował w piwnicy. Tam opona na niego spadła i model skończył swój żywot.
Bob!
Porucznik PVAF
 
Posty: 839
Dołączył(a): 23 wrz 2009, o 09:53

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez HetH » 13 lut 2013, o 01:21

Aż szkoda takich sytuacji :/ Tyle pracy w to włożone i serca a tutaj taki marny żywot...
HetH
 

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez Edelmann » 13 lut 2013, o 22:37

U mnie jedna wielka historia braku wytrwałości , Wielkie plany , wielkie zamiary , wielkie rozpoczęcia i wielkie nic na końcu. Pierwszy raz wziąłem się za King GEorge'a V z MM - to były lata 80 te. Stan ukończenia prac jakieś 75 %. Po jakimś czasie "złomowany". Potem żaglowiec Vicory- skończyło się na kadłubie . W międzyczasie kilka szybkich -oczywiście też nie ukończonych- modeli okrętów z MM - Le Terrible, jakiś kuter patrolowy i lotniskowiec - Belleau Wood, niszczyciel eskortowy ORP Kujawiak - ten był niemalże skończony ( brakowało co najwyżej relingów , paru dosłownie pierdółek z wyposażenia pokładu ) . Okręcik nawet stał jakiś czas na półce. Później różne projekty - np B-24 Liberator (MM) - jakieś 80% prac. Był też śmigłowiec szturmowy Cobra - stan zaawansowania - 99,9 % - stał na najwyższej cześci mebli godnie jakiś czas. Z MM był też
A-10 -oczywiście niemalże skończony - brakowało paru detali z uzbrojeniem włącznie. Potem pamiętam było powazne podejście do pancernika RIchelieu skala 1:300 - oczywiście nieśmiertelny MAły Modelarz. Ukończony kadłub pokład , poszycie , nadbudówki . Brakowało anten, uzbrojenia i drobnego wyposażenia. Stał trochę nawet, ale potem była "młodość młodzieńcza" - piwo. vodka niewiasty, "błyskoteki " , MON, potem ciężary, siłownia, niewiasty , dyskoteki, i tak wkoło aż mnie obecna żona nie "uwięziła".
W okresie, kiedy zamieszkiwałem u rodziców, budowane modele jak wspomniałem nie miały zbytnich szans dotrwać ukończenia w całości prócz chyba Cobry która była fajna łatwa szybka i przyjemna w budowie. Modele nawet nieukończone długo też nie przeżywały. Tu się oderwało, tam się oderwało a potem się nudziły , dochodziłem do wniosku że niewypał, i niknęły w Koszlandi. Żal z perspektywy czasu- źe nic sie nie ostało . Uratowałem tylko kilka egzemplarzy nie zrobionych MAłych Modelarzy. Mają dla mnie wartośc emocjonalną i sentymentalną - przypominają mi tamte beztroskie czasy , kiedy można było godzinami dziergać tymi nożyczkami i coś montować uwąchany klejem. Tych modeli raczej nie skleję z racji innej epoki projektowej, drukarskiej i tak dalej. MAłe modelarze tamtych czasów nie powalały na kolana jakościa zaprojektowania i druku . Sam papier to nawet inny świat. Po wielu latach przerwy zakupiłem sobie (ze dwa lata temu) jakiś numer specjalny Modelarstwa Okrętowego, gdzie był dodatek w postaci kartonówki 1:200 brytyjskiego ścigacza . Precyzja druku, papier, detale- to spowodowało mały szok jak się wszystko zmieniło na plus od tamtej pory.
Nowe życie można powiedziec, własna rodzina, praca dwójka małych pożeraczy czasu i nerwów - jak wiadomo nie służy kontynuacji pasji . Aleeee... Nie poddaję się. Leży u mnie jakaś ORP Błyskawica 1:200 z WAK - u . Szkielet skleiłem i zalega gdzieś na najwyższej półce. Zbiera kurz lepiej niż cokolwiek :-D . Szkoda, że stwierdziłem w międzyczasie, że jednak skala 1:200 to nie to, a bardziej przyjemna i wdzięczna będzie skala 1:400 . Większe wyzwania , więcej miejsca na zbieranie kolekcji . No ale na odnalezieniu "swojej skali " się skończyło. Rozgrzebany ORP Wicher 1:400 z JSC (hmmm - kadłub w stanie że pożal się Boże) cierpliwie czeka na półeczce obok kluczy. Codziennie na niego patrzę i już nawet nie mam takich wyrzutów sumienia jak kilkanaście tygodni wcześniej.
Ostatni projekt który powoli jednak dłubię to zupełnie inna bajka. Totalne odejście od ulubionego tematu marynistycznego i lotnisctwa. NIeco pod wpływem mojego 5 letniego potomka i zainicjowanego przez niego wirusa pt World of Tanks, świat pancerki nieco mi się przybliżył. Pewnie ktos pomyśłi że na tapecie jakiś Tygrys , KW-1 , czy T-72 . Nic z tych rzeczy . Totalne S-F. RZekłbym taki trochę political fiction: lata powojenne. POlska całkowicie uzyskała suwerenność , nie jest zalezna od wpływów "Wielkiego Brata". Tym razem potencjał militarny ZSRR stanowi obiekt badań jako potencjalny przeciwnik w hipotetycznym konflikcie. Przemysł zbrojeniowy nowej Polski tworzy swoje projekty bazujące na własnych bardzo skromnych doświadczeniach jak i doświadczeniach innych państw biorących udział w działaniach II Wojny. Polska w zamiarze posiadania cięzkiego czołgu projektuje maszynę zdolną stawić czoła a nawet poknac takie stalowe potwory jak IS-3 a nawet nowozaprojektowany przez ZSRR poteżny IS -7. Nowy projekt przybiera nazwę projektową PCC-1. Czołg miałby on miec masę około 60 ton +/- 10 ton. Działo kalibru 125-140 mm. PIerwsza wersja zakłada armatę 125 mm jednak z długą lufą (ok 70 kalibrów ) zdolną penetrować pancerze owóczesnych mu czołgów. Jednakże prawdopodobnie zarówno kaliber jak i sama armata najprawdopodobniej ulegną zwiekszeniu w celu zwiększenia amożliwości przebijania pancerzy takich jak w IS-7. Czołg będzie wyposażony w silnik wysokoprężny o docelowej mocy okoo 1200-1300 KM. JAk wiadomo jednak przemysł powojenny w POlsce od razu nie będzie w stanie zbudować takiego silnika. Przeznaczeniem czołgu mają byc otwarte i rozległe równiny na terenach ZSRR gdzie mobilność nie ma pierwszorzednego znaczenia a donośność i moc działa
Mój syn nadał czołgowi nazwę "Młot" . Prace "inżynieryjne i projektowe" trwają- dość długo bo kilka miesięcy. W praktyce wszystko większośc czasu leży i czeka na mnie, ale w głowie pomysły co jakiś czas i w odniesieniu do kazdego detalu tworzą się. . Model będzie w skali 1:25. Zdecydowana większośc to scratchbuilding. Będą pozyskiwane materiały jakie i z czego się da. Głównie karton ,papier, jakaś drutologia, a nawet przedmioty, które się fizjonomom nie śniły - jak mawiał Ferdek Kiepski. NA chwilę obecną szału nie ma . Ogólnie cześć bryły samego szkieletu kadłuba wyłania się z cienia. Zaprojektowałem na szybko gąsienice. Teraz myslę nad prostym sposobem jak zrobić pracujące zawieszenie-ostatnio dziergam przy zawieszeniu właśnie. Jednocześnie projekt i wykonanie . To trwa znacznie dłużej. Ale walczę :mrgreen: . Zdjęcia jakieś wrzucę niebawem z tego przedsięwzięcia. JAk mnie będziecie mocno mobilizować i gonić do roboty, to może się tempo zwiększy :mrgreen:
Obrazek
Polish Virtual Air Force // 11 WELT-almost ready to retired :D
keep smiling: https://www.youtube.com/watch?v=RHpClGAAvpg
Avatar użytkownika
Edelmann
Major PVAF
 
Posty: 2007
Wiek: 42
Dołączył(a): 21 wrz 2009, o 17:14
Lokalizacja: Milicz

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez HetH » 13 lut 2013, o 23:26

Ale się zaczytałem :) No historia dosyć ciekawa tylko szkoda, że brak motywacji :) Ja chwilowo też jestem przy szkielecie tego Mi-17 a jak będzie już coś widać to wrzucę zdjęcia. Nie będzie to cud modelarski ale mam nadzieje, iż coś z Mi-17 zachowa :) Po tym planuję zrobić F-16 z naszym logiem, które mam nadzieję powstanie niedługo. Ciekawe jak to będzie się prezentowało :) Pomysł jak to zrobić już mam.
HetH
 

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez Robos » 14 lut 2013, o 00:46

@Ed - to może korzystając ze sprzyjającej aury - póki co - wykonać 1do 1
dla przykładu :
http://www.wykop.pl/ramka/1047141/czolg ... ze-sniegu/
Robos
 

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez HetH » 14 lut 2013, o 01:31

Ja polecam na początek aby projekt dotrwał do końca coś takiego :)
http://czasdzieci.pl/pliki/rod_obr/f_rz_173.jpg


Wykonanie może trochę trudne i może potrwać ale myślę, że da się zrobić :)
HetH
 

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez Bob! » 14 lut 2013, o 10:57

Nie wiem jak wy, ale kiedy ja sklejałem to się odprężałem. Skupienie na wycinaniu, klejeniu i dopasowywaniu sprawiało, że zapominałem o innych sprawach :)
Tak samo z puzzlami. Lata temu układałem je i mogłem tak robić godzinami przy herbacie :D Było to dobre z 5000 sztuk, jak najmniejsze elementy. Dla mnie dobry, zaciszny relaks.

Nawet bym kupił jakieś puzzle z mega ilością części. Widziałem niektóre po 24 000 kawałków, ale cena 800 zł za płachtę kartonu pokrytego obrazkiem jest trochę nie teges :ruski:
Bob!
Porucznik PVAF
 
Posty: 839
Dołączył(a): 23 wrz 2009, o 09:53

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez Robos » 14 lut 2013, o 12:24

Nie wiem jak można się przy tym odprężyć?
Kilka razy podchodziłem do modelu Czapli RWD 14 i za każdym razem połamałem go w ataku bezsilnej złości z powodu, że nie mogłem poskładać skrzydła z kadłubem :evil: Zawsze te wsporniki były nie dopasowane i się wyginały zanim klej to złapał i samolot leciał - ale w kierunku ściany :pilot: Już lepiej mi szło z modelami Jak 1/1M i IŁ-2, a najlepiej z dużymi pasażerami - bo tam zawsze tylko kilka elementów było :-P
A puzzle to tylko takie dla 3-latków duże i wyraźne, że wiadomo gdzie który ma być :mrgreen: a że mi dziecko urosło już to nie stosuję.
Mnie to tylko odpręża, a raczej pozytywnie spina - to tzw. dobry stres - jak czuję powiew cieplejszego powietrza na twarzy co znaczy, że właśnie znalazłem się w zasięgu komina, czyli powietrza które się wznosi i mam szansę na jakiś przelocik. Wtedy dopiero zapominam o szarzyźnie dnia codziennego z jego maluczkimi problemikami, które z perspektywy podstawy cumulusa są jeszcze bardziej maluczkie :-D
Robos
 

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez Bob! » 14 lut 2013, o 14:01

Trzeba było sklejać prawdziwe samoloty, a nie traktory to by wyszło :P
Na początku łacina u mnie leciała, dopiero po którymś modelu zacząłem to robić spokojnie, nie śpiesząc się, przygotowując to co będzie potrzebne, a nie na łapu capu wycinać karton na ławie obok rozlanej herbaty, chipsów, stosu jakichś papierków itd.
Bob!
Porucznik PVAF
 
Posty: 839
Dołączył(a): 23 wrz 2009, o 09:53

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez HetH » 14 lut 2013, o 14:07

Dokładnie :) Bez organizacji pracy wszyscy domownicy mogą się zapoznać z dotąd nieznanymi słowami łaciny :P
HetH
 

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez Robos » 14 lut 2013, o 14:53

No cóż, zabrakło mentora który by mnie wprowadził w arkana no i się nie zaraziłem do 'modelingu'.
Ale latawce umiałem robić :->
Robos
 

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez HetH » 22 lut 2013, o 18:54

W moje ręce trafił F-16C block 52 + o numerze operacyjnym 4040 (jeden z 2 pierwszych które przyleciały do polski). Postaram się tutaj wrzucać zdjęcia z postępów prac. Może kogoś zainteresują :)
HetH
 

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez Sancho » 23 lut 2013, o 20:48

Ja za bardzo nie mam zapału do składania modeli stojących, ale z chęcią obejrzę efekty Twojej pracy :)
"Polish Virtual Air Force"

http://lockon.pl/status.php
"A fighter without a gun... is like an airplane without a wing" dedicated for F-4 Phantom ;)
Avatar użytkownika
Sancho
Kapitan PVAF
 
Posty: 617
Wiek: 32
Dołączył(a): 21 wrz 2009, o 21:19
Lokalizacja: EPRA/EPRP

Re: Wasze projekty modelów kartonowych

Postprzez Edelmann » 25 lut 2013, o 01:31

HetH napisał(a):W moje ręce trafił F-16C block 52 + o numerze operacyjnym 4040 (jeden z 2 pierwszych które przyleciały do polski). Postaram się tutaj wrzucać zdjęcia z postępów prac. Może kogoś zainteresują :)


Śmiesz żartować. NA PEWNO kogoś zainteresują! ;-)
Obrazek
Polish Virtual Air Force // 11 WELT-almost ready to retired :D
keep smiling: https://www.youtube.com/watch?v=RHpClGAAvpg
Avatar użytkownika
Edelmann
Major PVAF
 
Posty: 2007
Wiek: 42
Dołączył(a): 21 wrz 2009, o 17:14
Lokalizacja: Milicz

Następna strona

Powrót do Modelarstwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość