Zaczynam przygodę z LOCK ON

Wszystko co dotyczy serii Lock On

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez maikel » 27 sty 2015, o 17:30

https://www.youtube.com/watch?v=mcpb8ghkJDo

pierwszy samodzielny lot i lądowanie, niech ktoś spojrzy na to profesjonalnym okiem bo nie wiem jak to wyszło :P
maikel
 

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez Edelmann » 27 sty 2015, o 20:50

W liniowej eskadrze za takie lądowanie "zjeby" jak stąd do Moskwy by były ;)
Ale na poważnie - zrozumiałe, uczysz się i nie ma co być ortodoksem na poczatku przynajmniej. Pytanie - czy używałeś klap podczas lądowania? mam wrażenie że wyszły na pasie. Ale mogłem nie dopatrzyć czegoś i tak w ogóle to sie na MiG ach nei znam :lol:
Po pierwsze: zapoznaj się z kokpitem - co gdzie jest- obroty silników, wskaźnik paliwa. (no fajnie że udało ci się wylądować i mieć jeszcze wiadro paliwa w baku ;-) ).
Druga ważna rzecz. Przypisz sobie wszystkie niezbędne klawisze. Ustaw porządnie trymy, żeby były "pod ręką" . Na koniec ćwicz ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz prostolinijny lot po ustalonych parametrach - na stałym określonym pułapie, , ćwicz zakręty, ćwicz w ogóle wszystkie podstawowe aspekty lotu. Sięgnij trochę do jakiegoś mądrego tutoriala odnośnie zagadnienia lądowania - a więc jak powinna wyglądać symbologia na HUD zie podczas lądowania, na jakie parametry zwracać uwagę i tak dalej i tak dalej. Ogólnie to polecam w DCS ie Su -25 T jako naprawdę uczące pokory narzędzie do podstawowego pilotażu.

Ale to takie tam moje gadanie ;-)
Obrazek
Polish Virtual Air Force // 11 WELT-almost ready to retired :D
keep smiling: https://www.youtube.com/watch?v=RHpClGAAvpg
Avatar użytkownika
Edelmann
Major PVAF
 
Posty: 2023
Wiek: 42
Dołączył(a): 21 wrz 2009, o 17:14
Lokalizacja: Milicz

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez maikel » 27 sty 2015, o 21:35

no uczę się uczę dziś cały dzień spędzony z drążkiem w ręku :D, (bez podtekstów). Nie pamiętam czy używałem klap, bo nie bardzo odczuwam różnicę przy włączonych klapach hmmm, co to są te trymy ? ogólnie to katuje Miga 29.

tutaj moje kolejne lądowanie : już chyba lepiej https://www.youtube.com/watch?v=cEWuVVqbAW0
maikel
 

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez maikel » 28 sty 2015, o 16:56

Mam mały problem z nawigacją chyba oglądałem już kilka tutoriali robiłem trening i nie ogarniam tych zegarów. Wiem tylko że zółta igła ma się zrównać z tą szeroką podwójną. Czasem to się udaje czasem nie. Ten górny zegar też ma dwie igły jedna pozioma druga pionowa, nie wiem do czego one służą na pionowa ciągle wariuje, raz na lewo raz na prawo ( na chłopski rozum tak jak rozumiem to, to wydaje mnie się że muszę skrecać w kierunki któe pokazuje właśnie ta pionowa igła ale nie wiem czy się nie myle) Przydałby się jakiś fajny tutorial. Szukałem wczoraj caly wieczór i nic ciekawego nei znalazłem.
maikel
 

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez maikel » 28 sty 2015, o 18:24

Mig 29
maikel
 

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez maikel » 28 sty 2015, o 23:45

trening, trening, jeszcze raz trening
https://www.youtube.com/watch?v=f5rrCPt ... e=youtu.be

Jest poprawa?
maikel
 

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez Ptako » 29 sty 2015, o 10:34

No ładnie przerobiłęś ten wątek na coś w rodzaju swojego bloga, czy pamiętniczka :lol:
Podoba mi się twój zapał i entuzjazm.
Na początek poleciłbym Ci jednak wyłączenie "Game mode" i przejście na "simulation".
Pozbędziesz się tego dziwnego wynalazku w prawym, górnym rogu ekranu.

Wybrałeś sobie najgorszy samolot z dostępnych w FC3 :)
Nie mam nic przeciwko Migowi, ale w DCS jest on mocno zaniedbany i ma ciągle "płaski" kokpit i uproszczony model lotu.
Jak będziesz się uczył latać na nim, to wyrobisz sobie złe nawyki i późniejsza przesiadka na coś bardziej zaawansowanego będzie bardziej bolesna.

Proponuję przesiadkę na Su-25T lub Su-27. Od razu odczujesz różnicę i zobaczysz jak powinien się zachowywać samolot w locie, jak przy małej a jak przy dużej prędkości, jak po starcie a jak przy podejścu do lądowania. Zobaczysz jak istotne jest trzymanie określonych parametrów w zakręcie, jak łatwo wytrącić samolot "z równowagi".
To naprawdę piękna przygoda i ogromna satysfakcja, gdy opanujesz kolejne manewry.
Bardzo szybko zobaczysz co robisz źle, bo samolot nie będzie Ci wybaczał błędów tak jak robi to Mig.

Co do samych postępów w nauce to można Ci pogratulować.
Ten ostatni filmik prezentuje o wiele lepsze podejście do lądowania niż poprzednie.
Musisz uważać na jedną rzecz - kontrolę prędkości schodzenia. Wykonujesz korekty za pomocą pchania drążka w przód.
To zdecydowanie zły pomysł, szczególnie w ostatniej fazie podejścia. Przy podejściu prędkość schodzenia powinienieś regulować przepustnicą. Drążkiem kontrolujesz prędkość postępową. Wydaje się to dziwne na początku, ale potem się przyzwyczaisz.
I pracuj nad sposobem korzystania z drążka i orczyków. Nie wykonuj krótkich, gwałtowych ruchów. Powinienieś wykonywać delikatne korekty i zawsze dac samolotowi chwilę na reakcję. Jeśli będziesz starał się jak najszybciej korygować tor lotu przez wykonywanie szybkich ruchów drążka, to doprowadzisz jedynie do powstania PIO (Pilot Inducted Oscilations) i zamiast lecieś prosto będziesz śmigał sinusoidą, nieustannie wykonując gwałtowne korekty na przemian w dół i w górę.
Najłatwiej zobaczyć ten problem próbując lecieć w formacji za innym samolotem. Zobaczysz, że będzie Ci trudno utrzymać się w miarę w jednym miejscu. będziesz myszkował to w dół to w górę i do tego dojdą skoki prędkości.
Jednak w miarę "uspokajania" Twojego stylu lotu zauważysz, że stabilny lot w formacji staje się łatwiejszy.

Trenuj też utrzymywanie założónych parametrów lotu. Zacznij od utrzymywania jednego - np stałej prędkości w locie po prostej, w zakręcie, na wznoszeniu i przy opadaniu. Potem dodawaj kolejne - np. prędkość i prędkość wznoszenia albo prędkość i przechył w zakręcie. Potem idź na całość i staraj się utrzymać założoną prędkość, przechył i prędkość wznoszenia jednocześnie.

Wykonywanie podejść do lądowania ułatwia trening schodzenia po ścieżce. Wykonuj go na większej wysokości, żeby nie ryzykować zderzenia z ziemią. Ustal sobie ścieżkę schodzenia standardowo - trzy stopnie. Ustal prędkość, z którą chcesz wykonać podejście, potem staraj się osiągnąć i ustalić właściwą prędkośc schodzenia, żeby pozostać na ścieżce. Staraj się kontrolować prędkość schodzenia za pomocą przepustnicy i zawsze po korekcie poczekaj kilka sekund na reakcję maszyny na Twoje działanie.

Potem ćwicz korzystanie z przyrządów w trakcie lotu. Zapomnij o HUD-zie, naucz się techniki skanowania przyrządów, żeby nie "fiksować" się na jednym i utrzymywać założony tor lotu. Tu polecam przesiadkę na Su-25 - nie ma HUD-a więc nie będzie kusić:)

Zacznij latać przy ograniczonej widoczności, przechodź przez chmury utrzymując zadane parametry, wykonuj podejścia do lądowania przy zachmurzeniu 8/8 z pułapem chmur 200-500m nad ziemią, zapoznaj się i ćwicz tzw. IFR Patterns (A, B i C)

Dzięki temu nauczysz się latać, co da Ci przepustkę do kolejnego etapu - nauki korzystania z dostępnego uzbrojenia w sensowny sposób.
Ale to temat na inną pogadankę :mrgreen:

Życzę sukcesów i zachowania obecnego poziomu entuzjazmu w dalszych lotach.
Takie treningi pozwolą Ci wyczuć samolot i nauczyć się prawidłowego sterowania i manewrowania.
Obrazek
"The three best things in life are a good landing, a good orgasm, and a good shit.
A night carrier landing is one of the few opportunities to experience all three at the same time."
Avatar użytkownika
Ptako
Kapitan
 
Posty: 82
Wiek: 42
Dołączył(a): 21 lut 2012, o 13:20
Lokalizacja: Marki
Nalot: 75:40

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez maikel » 29 sty 2015, o 15:24

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Postaram się wziąć te wskazówki do siebie. No zauważyłem już że Su25-T całkiem inaczej się zachowuje aż łapa boli od trzymania drążka. To teraz przesiadam się na SU i robię to samo co robiłem do tej pory, jak ogarnę to zabrałbym się za IFR patterns ale nie bardzo wiem co z czym się je.
maikel
 

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez maikel » 29 sty 2015, o 22:21

Włączyłem tryb "simulation" i przesiadłem się na SU-25T, hahaha czuję różnica nie do porównania, cały kokpit się w nim trzęsie maszyna zachowuję się całkiem inaczej, jeszcze nie zaliczyłem żadnej udanej próby lądowania, podczas lądowania czuję jakby ta maszyna ważyła 100x więcej, urywam podwozie za każdym razem.
maikel
 

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez Ptako » 30 sty 2015, o 10:18

Jeśłi kokpit się trzęsie, to znaczy, że przesadzasz z wychylaniem drążka, prędkością lub kątem natarcia.
Latając na Su-25 musisz sporo uwagi poświęcić jednemu przyrządowi (szczególnie przy wykonywaniu manewrów). Przyrząd ten to wskażnik kąta natarcia. Zwykle powinieneś manewrować ze wskazaniami w granicach 10-15. I zawsze unikaj wchodzenia na czerwony zakres na skali. Zwróć uwagę, że to właśnie w takim przypadku samolot zaczyna się trząść czy wariować.

Co do techniki lądowania - tak jak pisałem już wcześniej - jak nauczysz się stabilnie zniżać utrzymując zadaną prędkość i prędkość opadania bez wykonywania gwałtownych korekt drążkiem, to nie będziesz niszczył podwozia przy przyziemieniu.
Uszkadzasz je lądując ze zbyt dużą prędkością lub prędkością opadania. Ewentualnie ze zbyt dużą masą.
Obrazek
"The three best things in life are a good landing, a good orgasm, and a good shit.
A night carrier landing is one of the few opportunities to experience all three at the same time."
Avatar użytkownika
Ptako
Kapitan
 
Posty: 82
Wiek: 42
Dołączył(a): 21 lut 2012, o 13:20
Lokalizacja: Marki
Nalot: 75:40

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez maikel » 30 sty 2015, o 11:51

Dziś potrenuję znowu i skupię się na tym wskaźniku.
maikel
 

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez maikel » 31 sty 2015, o 15:56

ciężko idzie, raz dopiero udało mi się posadzić samolot na pasie. Ciężko mi idzie naprowadzić samolot dobrze na pas.
maikel
 

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez Ptako » 31 sty 2015, o 17:40

Na początek wykonuj kręgi nadlotniskowe to się nie pogubisz.

Po starcie i potwierdzeniu na VSI wznoszenia chowasz podwozie. Nastęnie klapy.
Wznoś się do wysokości kręgu - przyjmij 500m AGL. Utrzymuj stałą prędkość - np 500 km/h.
Po osiągnięciu wysokości kręgu wykonaj pierwszy zakręt - 90 st. w lewo. Po zakręcie leć jeszcze przez 30 sekund po prostej.
Wykonaj drugi zakręt 90 st. w lewo. Powinieneś lecieś równolegle do osi pasa i miec go po lewej stronie w zasięgu wzroku.
Gdy końcówka pasa znajdzie się za tobą i będziesz ją widział za tylną krawędzią skrzydła (ok 45 stopni w tył) zacznij wykonywać trzeci zakręt 90 w lewo.
Po ok 30 sek wykonujesz ostatni, czwarty zakręt juz na oś pasa.
Konfigurujesz do lądowania i rozpoczynasz zniżanie.
Wykonujesz touch and go i rozpoczynasz kolejny krąg.

Całość powtarzasz aż do pełnego opanowania lub wyrzygania :hyhy:
Obrazek
"The three best things in life are a good landing, a good orgasm, and a good shit.
A night carrier landing is one of the few opportunities to experience all three at the same time."
Avatar użytkownika
Ptako
Kapitan
 
Posty: 82
Wiek: 42
Dołączył(a): 21 lut 2012, o 13:20
Lokalizacja: Marki
Nalot: 75:40

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez maikel » 31 sty 2015, o 23:50

Skończyłem właśnie trenowanie (boliiiiiiii) hehe, przesiadłem się na su27. A więc tak rzeczy które sprawiają mi największy problem:

1. Nie wiem jak dokładnie skręcać pod kątem 90 stopni (skręcam na oko nie wiem jak się nazywa to urządzenie z igłą co pokazuje kierunek lotu, odmierzam tam mniej wiecej kąt 90 stopni i skręcam)

2. Utrzymanie stałej wysokości podczas skrętu( ciągle mi się wznosi samolot, przeważnie wtedy kiedy skupiam wzrok na urządzeniach to tracę kontrolę nad samolotem)

3. Po wylądowaniu wszystko jest niby ok, wypuszczam spadochron zwalniam tak do 120 km/h, wciskam hamulec kołowy i nagle jeb... tylne koła pękają i nie wiem o co biega, z tego co mi się wydaje to chyba za wczesnie hamuje kołami ale nie mi to oceniać jestem laikiem to tylko moje domysły)

Jutro dalej trenuje :)
maikel
 

Re: Zaczynam przygodę z LOCK ON

Postprzez Ptako » 1 lut 2015, o 00:02

To uządzenie to HSI a właściwie jego rosyjski odpowiednik -KSI.

Sprawa jest prosta - gdy stoisz na pasie startowym to zapamiętaj sobie aktualny kurs. Potem to już kwestia prostego odejmowania ;-)

Co do samego zakrętu to nie musi być ostry. Wykonuj go w sposób zbliżony do zakrętu standardowego - trzymaj ok 30 st. przechyłu.
Obrazek
"The three best things in life are a good landing, a good orgasm, and a good shit.
A night carrier landing is one of the few opportunities to experience all three at the same time."
Avatar użytkownika
Ptako
Kapitan
 
Posty: 82
Wiek: 42
Dołączył(a): 21 lut 2012, o 13:20
Lokalizacja: Marki
Nalot: 75:40

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Lock On: Flaming Cliffs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość